Forum Tiguan Sharan Yeti Alhambra Touran Roomster vag-van-suv.pl
http://vag-van-suv.pl/

Hak uderzony w kolizji - walka o odszkodowanie
http://vag-van-suv.pl/viewtopic.php?f=5&t=589
Strona 1 z 3

Autor:  oberech [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 15:20 ]
Tytuł:  Hak uderzony w kolizji - walka o odszkodowanie

a ja mam pytanko z innej beczki, ale związane z hakiem :)
Parę dni temu dostałem strzała w w tył, ale dzięki hakowi nic poważnego nie ucierpiało z blacharki, tak jak hak (tzw kula) też się w widoczny sposób odkształcił. Na oględzinach koleś z ubezpieczalni stwierdził że hak jest w porządku i nie wymaga wymiany.
Moje pytanko brzmi czy raz uderzony hak nie wymaga jego wymiany?? chcę targać przyczepki i nie wiem czy nie zgubię jej podczas jazdy :( :help:

Autor:  stasio59 [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 17:42 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

witaj Adam a możesz zapodać fotki jak ten hak dostał strzała wiesz to jest część kuta i być może ze po uderzeniu w niego mogło dojść do mikro pęknięć jeśli masz wypinany to można zapodać sam hak ale jeśli masz stały to już jest trochę więcej grzebania lepiej chyba nie ryzykować zapodał bym drugi

Autor:  oberech [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:09 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

nie robiłem. Ale jak odbiorę sheratona od mechanika to nadrobię zaległości. Powiem tak iż dostałem w kulę i wypchnęło samochód na bok, a jak miałem mniejsze można powiedzieć że dotknięcie w kulę w innym aucie to aż się nadgiął. Wszyscy mi doradzają iż mam walczyć o wymianę haka

Autor:  smok_wawelski [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:15 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

Hak był w bity w dowód ?
Jeśli tak to sprawa wg mnie bez dyskusyjna należy walczyć

Autor:  smok_wawelski [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:22 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

Stasiu kula i fajka to odkuwka kuta na zimno, mikropęknięcia raczej nie wystąpią w takim elemencie.
Pęknięcia owszem tak ale to 2 różne pojęcia.
Hak jest elementem odbiorowym i podlega badaniu partii na dowód czego jest cechowanie na kuli.
Przy zmianie kształtu występują naprężenia w materiale co może być przyczyną wad dlatego badania przeprowadza się po wszystkich operacjach gięcia kucia itd

Hak po uderzeniu i odkształceniu nie ma prawa być dalej użytkowany bez przeprowadzenia badań.
A pan rzeczoznawca czyżby miał defektoskop w oczach zapytaj go jaka metoda badawczą stwierdził ze hak jest ok.bo VT czyli visual testing jest niewystarczający dla tego elementu
To akurat mój zawód badania NDT jak coś to oczywiście pomogę obalić kretyńskie teorie "pana oszczędnego"
Nawet jeśli struktura materiału jest ok a zmieniła się tylko geometria to fajka jest złom

Autor:  oberech [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:33 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

tak hak jest wbity w dowód w sumie takiego kupiłem. Właśnie Ciebie chciałem się zapytać o radę jako znawca :) zwłaszcza że kula jest przyspawana do belki a nie na śruby jak to zwykle bywa w hakach. No zobaczymy jaką mi opinie przyśle bo jeszcze nie zdążył wypocić nad nią :) a tym oszczędnościami to się zgodzę oni tylko jak najwięcej przyjąć kasy a żeby jak najmniej wydać :(

Autor:  smok_wawelski [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:49 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

No to spokojnie poczekamy na papier co pan wymodzi.
Nawiasem mówiąc bardzo wątpię żeby pan rzeczoznawca miał certyfikat na badania VT o innych nie wspomniawszy.
Pomiarów geometrii pewnie też nie wykonał a na oko to może sobie oceniać czy jakaś dziewczyna jest ładna :)
Spoko damy radę :)

Autor:  oberech [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:55 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

On chyba nawet tego też by nie zobaczył nawet gdyby łada dziewczyna złapałaby go za.... rękę :)

Autor:  smok_wawelski [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 22:26 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

Sorry bez netu jestem a z telefonu pisać niesporo mi idzie teraz zaprzęgnąłem tel jako router to można spokojniej coś skrobnąć - przeczytałem teraz jeszcze raz Twoje posty o haku
oberech napisał(a):
zwłaszcza że kula jest przyspawana do belki a nie na śruby
A zatem jeśli jest spawana to w pełni potwierdzam to co napisałem poprzednio - aby orzec o jakości złączy spawanych w urządzeniach/elementach podlegającym odbiorom (takowym jest hak holowniczy) - bezwzględnie osoba dokonująca oceny wizualnej musi posiadać certyfikat kompetencji na badanie VT i tym możesz pana zgasić na dzień dobry - niech przedstawi ci takie "prawo jazdy" jak moje tutaj albo poda numer certyfikatu (cert. wydany przez UDT, TUV, Instytut Spawalnictwa lub inną instytucję akredytowana przez PCA) - jeśli nawet go ma to też jeszcze nie koniec, bo takie złącza powinny być poddane badaniom nie tylko powierzchniowym ale i tzw. objętościowym gdyż nie wiadomo co stało się wewnątrz spoiny gdy zadziałała na nią siła uderzenia.

Dziwię się bardzo panu rzeczoznawcy - nawet zostawiwszy na chwile sam materiał kuli i fajki bo fakt jest to kawał szpeja ale kuty na zimno w sumie nieskory do pękania ale przecież elementarna fizyka mówi mi że siła uderzenia, która była tak znaczna bo odkształciła fajkę została przeniesiona również na spoiny i dalszą konstrukcję haka a nawet poprzez nią na konstrukcję samochodu, wg mnie oględzinom i to dokładnym powinny zostać poddane również punkty mocowania haka w konstrukcji samochodu, powinny również być poddane wnikliwym oględzinom śruby mocujące ponieważ zadziałały na nie znaczne siły ścinające.

Wróciwszy jeszcze teraz do fajki i kuli - te elementy otrzymały atest/homologację/dopuszczenie które pozwala zamontowanie ich w pojeździe i holowanie przyczepy pod warunkiem że są zgodne wymiarowo i geometrycznie z projektem i obliczeniami wytrzymałościowymi.
Jeśli wymiary lub geometria są zmienione - są po prostu złomem który nie może być zamontowany w pojeździe poruszającym się po drogach publicznych

Nie jestem skrzywiony zawodowo i "nadbadawczy" po prostu tak jak napisałem działają działają tu elementarne prawa fizyki i takie postępowanie nakazuje mi moja (myślę że zdrowa) logika techniczna.
Czy tego nie uczą dziś na studiach czasem to sam nie wiem i dziwię się mocno takim opiniom inżynierów "rzeczoznawców" i ciesze że jestem tylko technikiem.
A moja praktyka zawodowa zawsze mówi mi 2 rzeczy: 1-sza to to że zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, 2-gie to to że błędy bagatelizowania w odpowiedzialnych konstrukcjach b. często się mszczą okrutnie a czasem i tragicznie.

Przykład z ciut innej beczki ale też o bagatelizacji - dzisiaj badałem spoiny na turbinie w EC-Kraków Łęg - francowata dziura pod turbiną temp. korpusu turbiny ok. 90-100st C bo odstawili na awarię w nocy - gorąco jak diabli temp. powietrza ok. 50-60 st - całe spoiny były ok. aż sprawdzałem kalibrację defektoskopu bo nie chciało się wierzyć a w miejscu najlepszego, najwygodniejszego dostępu wada - czemu ? po prostu spawacz (nawiasem mówiąc znakomity znam go jeszcze sprzed 25 lat) miał już dość tu było najłatwiej i zbagtelizował dekoncentracja i wada a rurką maiło zapierniczać medium o ciśnieniu ok. 150atm i tepemraturce 200-300st. C.

Autor:  oberech [ niedziela, 9 sierpnia 2015, 22:56 ]
Tytuł:  Re: Hak holowniczy.

Dziękuję teraz już mam świadomość jak walczyć z oszczędnością ubezpieczyciela. Takiej fachowej porady mi brakowało. Nie chce Cie namawiać do złego ale przesyłam :piwo2:

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/